Pewne zdarzenie z minionego tygodnia przypomniało mi o bardzo ważnym aspekcie życia zawodowego jakim jest BANK PRZYSŁUG. O istnieniu banku zdałam sobie sprawę czytając dawno temu książkę Paulo Coelho: „Zahir”. Jeden z jej fragmentów w bardzo przystępny i niewydumany sposób opisuje zasady działania tej niefinansowej a bardzo wartościowej instytucji. To poniżej.

Co tak niezwykłego jest w Banku Przysług? Wielu osobom wydaje się, że wystarczy że znamy kogoś ważnego, to już mamy prawo od niego wymagać przysługi. W zwyczajnym codziennym życiu biznesowym jest to załatwienie pracy, skorzystanie z usług, zakup towarów, pożyczka, protekcja, promocja itd..

Niestety nie jest to takie proste jak wydawać by się mogło. Nie działa?! Dlaczego nas ktoś zignorował? Dlaczego nie pomógł?

Nawiązując do mojego poprzedniego wpisu na temat mentoringu (Jak znaleźć Mentora?) oczywiście może się zdarzyć i czasami się zdarza, że znajdujemy na swojej drodze kogoś kto nam pomoże czy wyświadczy przysługę całkowicie bezinteresownie, kimś takim jest także mentor lub promotor. O wiele częściej jednak bezinteresowność jest trudna do napotkania. I wtedy wchodzi do gry Bank Przysług.

O wiele łatwiej skorzystać z dobrodziejstw jego działania, gdy w pierwszej kolejności zadbamy o depozyt w Banku zanim nadejdzie moment, kiedy to my będziemy zmuszeni skorzystać z pomocy. Zaczynając karierę zawodową warto o tym pamiętać i lokować swoje przysługi w Banku Przysług. Jest to całkowicie bezinteresowne działanie. Każda osoba napotkana na Waszej drodze, której w bezinteresowny sposób pomożecie w naturalny sposób staje się Waszym dłużnikiem. Kiedyś w przyszłości być może przyjdzie taki czas, że będziecie potrzebowali wsparcia osobiście, wtedy warto skierować się z prośbą o pomoc do Waszych „dłużników”. Nie ma pewności że zadziała, ale szanse są ogromne!

A zatem jak działa Bank Przysług:

favor bank coelho

Paulo Coelho: „Zahir”, rozdział pierwszy „Jestem wolny” (fragment)

– Co to jest Bank Przysług?
– Wiesz przecież. Każdy wie.
– Być może. Wciąż jednak nie rozumiem co to znaczy.
– Natknąłem się na to w książce jakiegoś amerykańskiego pisarza. To najbardziej wpływowy bank na świecie, obecny we wszystkich dziedzinach życia.
– Pochodzę z kraju o skromnych tradycjach literackich. Nie mógłbym się nikomu przysłużyć.
– To nie ma najmniejszego znaczenia. Dam ci prosty przykład- wiem, że kiedyś staniesz się bardzo sławny i wpływowy. Czuję to, bo sam byłem taki jak ty, ambitny, niezależny, uczciwy. Dziś nie mam tyle energii co dawniej, ale próbuję ci pomóc, bo nie mogę, czy też nie chcę stanąć w miejscu, nie uśmiech mi się jeszcze emerytura, mam ochotę dalej uczestniczyć w tej arcyciekawej walce o władzę i sławę. Zaczynam zasilać twoje konto- nie chodzi tu o pieniądze, ale o kontakty. Przedstawiam cię Iksowi i Ygrekowi, ułatwiam negocjacje, o ile są zgodne z prawem. Ty wiesz, że coś mi zawdzięczasz, choć nie proszę o nic w zamian.
– I pewnego dnia…..
– Właśnie. Pewnego dnia poproszę cię o coś. Możesz odmówić, ale wiesz, że coś jesteś mi winien. Zrobisz to, o co cię proszę, a ja będę ci nadal pomagał. Inni zobaczą, ze jesteś lojalny, i także zasilą twoje konto- cały czas chodzi tylko o kontakty, o nic innego, nasz świat opiera się na kontaktach. Oni także proszą cię o coś pewnego dna, a ty nie odmówisz i pomożesz temu, kto ci kiedyś pomógł, i tak z biegiem czasu twoja sieć kontaktów rozprzestrzeni się na całą kulę ziemską, poznasz wszystkich, których potrzebujesz znać, a twoje wpływy wciąż będą rosły.
– Mogę ci przecież odmówić, nie zrobić tego, o o mnie prosisz,
– Oczywiście. Bank Przysług to inwestycja ryzykowna, tak jak każdy inny bank. Nie oddasz mi przysługi, o która Cię prosiłem, bo w twoim mniemaniu pomogłem ci, gdyż na to w pełni zasługiwałeś, jesteś najlepszy i wszyscy powinni chylić czoło przed twoim talentem. W porządku, podziękuję ci i poproszę kogoś innego, czyje konto zasilałem, lecz od tej chwili wszyscy będą już wiedzieć, chociaż nic nie zostanie powiedziane wprost, że nie zasługujesz na zaufanie.
Możesz zdobyć pozycję, ale nie tak wysoką, jak byś chciał. W pewnym momencie twoja kariera zacznie powoli przygasać, dotrzesz do półmetka, ale nie do mety, będziesz na wpół zadowolony, na wpół smutny, ani spełniony, ani sfrustrowany. Ani gorący, ani zimny, będziesz letni, a ewangelista w świętej księdze mówi: ”Skoro jesteś letni, chcę cię wyrzucić z mych ust”.

Leave a Reply