Nietoksyczne negocjacje – Roger Fisher i Scott Brown

W książce “Nietoksyczne negocjacje” Fishera i Browna (którą gorąco polecam) znajdziecie zdrowy przepis na twarde negocjacje. Książka jest niezbyt obszerna ale wystarczająco treściwa. Napisana podręcznikowo, poparta ciekawymi skojarzeniami do negocjacji amerykańsko-rosyjskich i dająca się przełożyć nie tylko na grunt biznesowy ale także na relacje prywatne.

Autorzy nie wymagają reklamy, wystarczy że wspomnę o jednym fakcie z ich zawodowej kariery:

Roger Fisher – uczy negocjacji w Harvard Law School
Scott Brown – jest wicedyrektorem Harvard Negotiation Project

nietoksyczne

O czym jest ta lektura obowiązkowa?

Zarówno w pracy, jak i życiu osobistym większość z nas stara się unikać niepotrzebnych konfliktów. Jednocześnie zależy nam na tym, by zawsze osiągać jak najlepsze wyniki -realizując wyznaczone cele i własne marzenia. Czy możliwe jest jednak twarde forsowanie swojego zdania, rozwiązanie problemu rozbieżności, a nawet konfliktu interesów, a przy tym osiągnięcie obopólnego zadowolenia?

Nietoksyczne negocjacje to swoisty przewodnik, który poprowadzi Cię krok po kroku przez proces negocjowania i podtrzymywania trwałych relacji – w biznesie, kontaktach międzynarodowych, przyjaźni i rodzinie.

Jakie jest 6 podstawowych kroków do sukcesu w negocjacjach?

  1. Racjonalizm – Znajdź równowagę między emocjami i rozumem
  2. Zrozumienie – Zbadaj i zrozum sposób myślenia drugiej strony
  3. Komunikacja – Naucz się słuchać i konsultuj podejmowanie decyzji
  4. Wiarygodność – Bądź w pełni godny zaufania, ale sam nie wierz we wszystko
  5. Perswazja – Nie szkodź relacjom, stawiaj na układy partnerskie
  6. Akceptacja – Traktuj poważnie drugą stronę, nawet jeśli dzielą was różnice nie do pogodzenia

Żeby poznać szczegóły musicie przeczytać całe 212 stron lub skontaktować się ze mną.

Zapraszam do kontaktu tutaj

10 najczęściej popełnianych błędów podczas prowadzenia prezentacji

“Aby dobrze przemawiać, używaj zwykłych słów i mów niezwykłe rzeczy”
Arthur Schopenhauer

Dawno temu, przygotowując się do mojej pierwszej prezentacji w obcym języku, natknęłam się na świetną stronę zawierającą mnóstwo bardzo przydatnych wskazówek. Portal o nazwie Presentation Prep (w języku angielskim tylko) prowadzony przez Rebecę Ezekiel, doświadczonego korporacyjnego szkoleniowca, która specjalizuje się w obszarze komunikacji, prezentacji, a takżę międzykulturowych imiejętności. Jej filmy video prezentowane online z nauką języka angielskiego oglądają miliony studentów na całym świecie. Rebeca jest także dla mnie najlepszym lektorem angielskiego na stronie EngVid, którą także polecam wszystkim tym, którzy chcą podnosić swoje umiejętności językowe.

 

W dzisiejszym wpisie chciałabym tylko zasygnalizować małą część materiału opracowanego przez Rebecę, na temat najczęściej popełnianych błędów podczas przygotowywania się i prowadzenia publicznych prezentacji. Sugeruję także każdemu, nawet jeśli uważa że jest świetnym mówcą, odwiedzenie portalu prowadzonego przez Rebecę Presentation Pep.

Unikaj tych podstawowych błędów w prezentacji – Rebecca Ezekiel

1. Brak należytego przygotowania

Bardzo często zdarza się, że dobra prezentacja jest zrujnowana, ponieważ mówca nie poświęcił odpowiedniej ilości czasu na przygotowanie siebie do jej przedstawienia. Przygotowanie obejmuje zarówno osobistych, jak i profesjonalnych aspektów prezentacji. Elementy osobiste obejmują język ciała, głos i wygląd. Profesjonalne aspekty obejmują badanie tematu, organizowanie treści i przygotowanie jej wizualnych efektów. Tak więc, czy prezentacja trwa pięć minut, pięć godzin lub pięć dni, to jesteś winien to sobie i Twoim widzom, aby przygotować się dokładnie, chociażby z szacunku dla innych i siebie.

2. Słabe wykorzystanie wizualizacji

Wizualizacje powinny wzbogacić prezentację, a nie zniechęcać. Większość przedsiębiorców na całym świecie nauczyła się korzystać z programu PowerPoint w sposób techniczny, ale nie profesjonalnie. Slajdy są przepełnione, nieatrakcyjne i niespójne. Są przeładowane długimi, niepotrzebnymi słowami, zapisanymi w zdaniach, zamiast punktów. Zawierają one szczegółowe informacje, które należy przekazać uczestnikom w formie materiałów informacyjnych. Wykorzystuj moc obrazów. Dzięki poświęceniu czasu na naukę tworzenia wspaniałych efektów wizualnych będziesz miał przewagę nad konkurencją.

3. Niewłaściwe użycie humorystycznych dygresji

Pozbawione koloru dowcipy mogą zagrozić prezentacji, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo że kogoś możemy obrazić lub urazić wśród publiczności. Humor jest bardzo wrażliwy na kulturę. To, co uważane jest za zabawne w jednej części świata, można uznać za prywatne lub tabu w innym. Unikaj więc humoru w profesjonalnych prezentacjach i rozważ inne sposoby na łamanie lodu i nawiązania relacji z widzami jak anegdoty z życia wzięte, ale na nie też uważaj zgodnie ze wskazówkami powyżej.

4. Niewłaściwy ubiór

Najlepszą radą jest ubieranie się zachowawczo, aby publiczność mogła zwracać uwagę na to, co mówisz, a nie to, w co jesteś ubrany/ubrana. W swoim prywatnym życiu możesz wyrażać indywidualność. Na profesjonalnych rewirach może być katastrofalne pokazywanie swojego prawdziwego “kolorowego ja”. Podoba Ci się to czy nie, profesjonaliści z całego świata oczekują, że znasz tak zwany “dress code”. Nie należy ich zadziwiać, w przeciwnym razie będą skupiać się na Twoim nietypowym wyglądzie zamiast wartościowym przesłaniu z jakim przybywasz. W szczególności kobiety powinny zachowywać szczególną ostrożność, aby prezentować profesjonalny wygląd i trzymać się z dala od głębokich dekoltów, krótkich spódnic, jarmarcznej biżuterii i fryzjerskich ekscesów.

5. Brak wiedzy na temat publiczności

Zaprojektuj niestandardową prezentację, aby pasowała do Twoich odbiorców. Dowiedz się wcześniej o typie odbiorców. Jakie są obszary, które reprezentują i ich poziom stanowisk. Jaki jest stan Twojej wiedzy z tematu, który przedstawisz? Nie daj się zaskoczyć trudnymi pytaniami ani też podważeniem prezentowanych treści. Jeśli występujesz na międzynarodowym forum, dowiedz się jaki jest ich ojczysty język. Jakie inne oczekiwania kulturowe lub protokół należy znać? Rozważając takie czynniki wcześniej, zwiększasz efektywność swojej prezentacji.

6. Niedziałające urządzenia

Ponieważ znacząca część naszego świata biznesu zależy od technologii, zawsze sprawdzaj sprzęt wcześniej. Nie ma nic bardziej frustrującego niż nieprawidłowe działanie sprzętu, co może powodować niepotrzebne opóźnienia i frustrację. Jednym z rozwiązań jest wydruk materiałów (na wszelki wypadek). Dzięki temu będziesz mieć niezbędne informacje potrzebne do dostarczenia prezentacji, nawet jeśli nie masz niezbędnego sprzętu. Jeśli rozwiążesz problem w ten sposób, zyskujesz także empatię i docenienie publiczności, która może być w takiej samej sytuacji w pewnym momencie własnej kariery zawodowej.

7. Rozpoczęcie lub zakończenie prezentacji zbyt późno

Podobnie jak Ty, członkowie widowni mają ograniczenia czasowe. Szanuj ich. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie znak firmowy to osoba, która rozpoczyna i kończy prezentację na czas. Jednak czas różnie postrzegany jest w kulturach wschodnich i zachodnich. Podczas podróży lub prezentacji w kontekście międzynarodowym skonsultuj się z lokalnym partnerem lub współpracownikiem, aby dowiedzieć się, co jest uważane za “normalne”, nawet jeśli wydaje się dziwne lub różni się od własnych praktyk w kraju.

8. Monotonny głos

Twój głos jest podstawowym środkiem komunikowania się z odbiorcami. Niezależnie od tego, jak ciekawy jest twój materiał, jeśli mówisz głosem monotonnym, tracisz odbiorców. Efektywny głos powinien być niezbędny, słyszalny i jasny. Oczywiście na tembr naszego głosu mają wpływ wiek, płeć, fizjologia, zdrowie, motywacja, stres i  doświadczenie. Niemniej jednak można nauczyć się zwiększania skuteczności swoich umiejętności głosowych poprzez naukę dykcji, technik oddychania, ćwiczeń wokalnych i radzenia sobie ze stresem. Jeśli to konieczne, a w zakresie Twoich obowiązków jest częste występowanie publicznie, popracuj z trenerem wokalnym, aby dowiedzieć się, jak poprawić swój głos.

9. Za dużo materiału w zbyt krótkim czasie

Jeśli masz za dużo materiału, radzę go pociąć i wyciąć co się da, aby zostało niezbędną minimum. To jest irytujące i bezcelowe, gdy mówca próbuje pogłębiać prezentację. Jeśli masz ścisłe ograniczenie czasu, bądź selektywny w kwestii informacji, które mają zostać uwzględnione. Przekazuj dodatkowe informacje w materiałach informacyjnych. Usuń kilka szczegółowych slajdów i zachowaj tylko te najbardziej podstawowe. Uwzględnij fakt, że możesz nagle mieć mniej czasu na prezentację z powodu zmian w programie, nieprawidłowego działania sprzętu, opóźnień lub innych okoliczności. Ograniczając przepływ informacji do najciekawszych wątków, będziesz mieć większy wpływ na odbiorców. Jeśli temat ich zainteresuje znajdą drogę do Ciebie aby zgłębić materię.

10. Brak jasnego sprecyzowania tematu prezentacji

Upewnij się, że wiesz, czego oczekujesz sam po swoim wystąpieniu. Po drugie, nie zakładaj że słuchacze domyślą się o czym masz zamiar mówić. Aby uniknąć nieporozumień, w swoim wstępie należy zawsze zawierać informacje o temacie prezentacji. Przyzwyczaj się mówić: “Dziś będę wyjaśniał …” lub “Moja prezentacja dziś pokaże …” Zrób to bez wyjątku. Niektórzy członkowie grupy odbiorców mogą nie być w pełni profesjonalistami, może to być grupa ucząca się pewnych zagadnień, uwzględnij to dokładnie określając cel swojego wystąpienia.

Jeśli temat Cię zainspirował do dalszego zgłębiania szczegółów i chcesz wiedzieć więcej, zapraszam do indywidualnego kontaktu ze mną tutaj.

Businessman giving Presentation to his Colleagues

Dodaj sobie charyzmy!

Psychologia władzy udowodniła wiele razy, że charyzmatyczny prowadzący (lider) może się liczyć z bezpośrednim posłuszeństwem swoich podwładnych. Jeżeli chcesz doprowadzić innych do tego, weź się do pracy. Dodaj sobie charyzmy!

Czym jest charyzma?

Charyzma (wg Wikipedia) (gr. chárisma „dar”) – termin zaczerpnięty z teologii, gdzie określał jednostki obdarowane łaską boską, “darem bożym”, obecnie rozumiany jest jako:

  • Atrybut, osobista cecha jednostki, wyjątkowa jakość jej przypisywana, coś, co ktoś posiada lub jest w to wyposażony. Charyzmę utożsamia się z wszelkiego rodzaju osobistymi cechami jednostki, które czynią ją wyjątkową na tle reszty społeczności.
  • Relacja między liderem a jego zwolennikami, czyli wpływ, jaki ma ten pierwszy na drugich. Jest to zdolność lidera do wywierania bardzo wyraźnego wpływu na normatywną orientację innych członków wspólnoty.

Charyzma odróżnia “normalnych” ludzi od tych “szczególnych”. Wiary w to, że istnieją szczególni ludzie, czyli tacy ze szczególnymi uzdolnieniami, nadzwyczajnym oddziaływaniem i tajemniczymi siłami, nie daje się wytępić, podobnie jak ma to miejsce w przypadku przesądów. Również we współczesnej socjologii pracy mówi się chętnie o tym, że istnieją “szczególne osobowości”. To na przykład tacy ludzie, którzy (z niewytłumaczalnych powodów) potrafią wyciągnąć przedsiębiorstwo z kryzysu. Są potem gloryfikowani i zostają im przyporządkowane nadzwyczajne przedsiębiorcze cechy. Wszystkim tym “wybrańcom” zostaje przypisana promieniująca charyzma, która czyni ich bardziej wartościowymi, bardziej kompetentnymi i bardziej wyszukanymi osobowościami. Wydaje się nawet, że “normalni” ludzie czekają na charyzmatyczne postaci.

Jak powstaje charyzma?

Nowoczesne teorie władzy wychodzą z założenia, że jeśli nie urodzisz się z charyzmą, to można ją w sobie wypracować, a wtedy powstaje przez przypisanie posłuszeństwa. Jeśli tak jest, a Ty chcesz rozwijać swoją karierę poprzez charyzmę, patrzysz z podziwem na tych którzy są nią obdarzeni, to Twoim zadaniem jest zapoczątkowanie procesu przypisania Ci charyzmy przez ludzi, których o tym przekonasz. Do Ciebie należy, jeśli chcesz być liderem, poruszenie mas, złamanie woli, panowanie nad posłusznymi narzędziami i bycie uważanym za odnowiciela, transformatora i tego, kto przeobraził stan istniejący w jeszcze lepszy.

Jak funkcjonuje technika charyzmy?

Technika charyzmy wg Glorii Beck (Zakazana retoryka – Podręcznik manipulacji) jest metodą autoprezentacji, której celem jest skłonienie innych do tego, aby postrzegali Cię jako charyzmatyczną osobowość. Opiera się na założeniu, że przypisanie tej cechy jest możliwe dzięki zaplanowanej zmianie zachowania.

Jak wypracować w sobie charyzmę?

Krok 1 – Wybór osoby docelowej

Pierwszym krokiem do charyzmatycznej osobowości jest wybór nadających się osób. Potrzebujesz tych pierwszych “ofiar” do prezentacji i stwierdzenia Twojej niepowtarzalności oraz jako podkładu pod swoją niezwykłość. Przyłóż się do wyboru tych osób. Daj sobie trochę czasu, ponieważ bez zwolenników nie ma charyzmy. Uważaj na to, żeby osoby “docelowe” były do siebie podobne. Powinny pochodzić z tej samej warstwy społecznej i mieć porównywalny rozkład zajęć w ciągu dnia oraz podobne warunki rodzinne i finansowe.
Ponieważ skłonność do zaufania charyzmatycznym przewodnikom rośnie w chwili kryzysu, Twoja “grupa docelowa” powinna mieć problemy osobiste bądź zawodowe. Bojący się o swoją pracę i dzięki temu szczególnie ulegli pracownicy, jak i zarządy obawiające się o losy firmy w obliczu kłopotów są idealnym materiałem wyjściowym dla każdego menedżera kryzysowego, który jest wzywany tymczasowo do pomocy. Jest to idealne pole, aby sprzedać się jako charyzmatyczny wybawca w potrzebie.

Krok 2 – Potwierdzenie charyzmy

Tak jak w przypadku innych technik wymagana jest pewna zdolność aktorska. Osoby, które odniosły prawdziwy sukces w epatowaniu swoją charyzmą, z czasem grają już tak dobrze, że tracą granicę między rolą a rzeczywistością. Jest to niekoniecznie zaletą: kto wierzy w to, że ma naprawdę szczególne właściwości, traci swój dystans, który jest podstawą umiejętnego wpływania na innych.

Sześć wskazówek, aby stać się charyzmatycznym:

1) Zachowuj się niezwykle

Nikt nie mówi o drugim, że jest kimś „szczególnym”, jeżeli ten zachowuje się normalnie. Codzienność jest zwykła. Niecodzienność zatem to wszystkie zachowania, które określiłyby tak Twoje osoby docelowe. Nie decyduj sam o tym, co jest niezwykłe, ponieważ siebie samego nie musisz o swojej charyzmie przekonywać.
Zadaj sobie pytanie, jak wygląda dzień Twoich osób docelowych. Jaka rutyna się w niego wdarła, co chętnie by zmienili, gdyby nie byli zbyt flegmatyczni? Nie myśl na początku o wielkich zmianach, tylko zacznij od małych. Badaj ich reakcję i ucz się wyczuwać, jaki rodzaj aktywności wzbudza ich podziw.

2) Gwiżdż demonstracyjnie na zdanie innych

Mahatma Gandhi powiedział:

 „Nie buduj swojego zdania według zdania innych. Myślenie za siebie jest oznaką nieustraszoności”.

Pokaż, że jesteś mocny i niezależny. Przyjmuj w sposób niewzruszony to, co inni o Tobie mówią lub myślą. Oczywiście możesz się tym przejmować i wewnętrznie przeżywać zdanie innych, ale nigdy, naprawdę nigdy nie możesz im tego okazać, bo to będzie dopiero oznaką Twojej słabości a im daje satysfakcję. Ty jesteś ponad tym.

3) Oznajmiaj, twórz nowe przykazania i zasady

Nowości budzą podziw. Osoba charyzmatyczna jest często kojarzona z wizjonerstwem. Przed oczami wyobraźni ukazuje się dobrze ubrany człowiek interesu ze wzrokiem wbitym w niebo. Ten obraz jest często wbudowywany w filozofię przedsiębiorstwa. Skieruj się do swoich wybrańców i zaoferuj im coś. Nie musi być to faktycznie nic nowego, najważniejsze żeby one w to uwierzyły.

4) Zwracaj na siebie uwagę niekonwencjonalnym myśleniem

Niekonwencjonalne myślenie jest odważne, oznacza niezależność i sugeruje zmianę przywódców. Rzuć się dzięki temu w oczy, pozostań jednak w już istniejących ramach. Chodzi o to, żeby zebrać oklaski od osób docelowych, a nie o prawdziwą rewoltę.

5) Twierdź, że odrzucasz biurokrację

Biurokraci uchodzą za ludzi ograniczonych i małych dorobkiewiczów z klapkami na oczach. Jako osoba charyzmatyczna takie ograniczenia pozostaw innym, ponieważ Ty zawsze patrzysz całościowo na rzeczywistość. Jesteś motorem działania, a nie kimś, kto przepisuje i kontroluje wszystko, co zostało zrobione.

6) Rób pewne rzeczy z przekonania, a nie po to, aby wyciągnąć małe korzyści

Ten, kto chce przeforsować swoje korzyści, nie zostanie uznany za charyzmatycznego. Wrażenie bezinteresowności należy do charyzmy. Ten, kto poświęca się dla innych z własnej woli, staje się szanowany. Bądź zatem bezinteresowny.

Jeżeli w wyniku treningu pojedynczych punktów jesteś w stanie spełnić wszystkie bądź większość warunków naraz, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że masz szansę zyskać charyzmę. Na to trzeba jednakże długich ćwiczeń, jak również koniecznej woli „manipulacji” ludźmi przy pomocy charyzmy (czego nie potrzebuje charyzmatyczna osoba z „urodzenia”). Sama wiedza, jak zdobyć charyzmę, nic nie znaczy. Urzeczywistnienie różni zainteresowanych manipulowaniem od używających go faktycznie retorów.

Krok 3 – Zdobycie grona zwolenników

Po tym, jak już rzuciłeś się w oczy swoim osobom docelowym, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zostanie Ci przypisana charyzma. Jeżeli udało Ci się to osiągnąć, pozostaje potwierdzenie zdobytej pozycji. Oczekuje się po Tobie, że będziesz codziennie odgrywać swoją rolę, Twój każdy krok będzie obserwowany, odnotowany każdy ruch. Wykorzystaj to jako swoją scenę.

gelber 3D Smiley in Gruppe: Konzept Chef, Boss, Markfhrer oder Twitter Follower

UWAGA na koniec

Twoja pozycja jako osobowości charyzmatycznej pozostaje nietknięta tak długo, jak długo odnosisz sukcesy. Jeżeli dobra passa się kończy, istnieje niebezpieczeństwo, że ktoś spróbuje pozbawić Cię Twoich charyzmatycznych zdolności.

Jak zdecydowanie zmniejszyć ilość e-maili

Kontynuując poprzedni wpis dziś chciałabym skupić się na problemie otrzymywania bardzo dużej ilości poczty elektronicznej każdego dnia. Nawet jeśli mamy ambicję, żeby zapanować na e-mailami i informacjami, które do nas docierają, to zawsze znajdzie się ktoś z naszego otoczenia, kto będzie niezbyt przychylnie nastawiony do naszej inicjatywy. Ponadto niezależnie od tego, jak starannie opracujemy swoje metody i procesy, nie da się uniknąć zakłóceń. W niektóre dni e-maile w sposób dosłowny zapychają naszą skrzynkę. Nawet wtedy nie powinniśmy odchodzić od naszych osobistych standardów i reguł jakie sobie narzuciliśmy.

Konsekwentnie utrzymuj porządek, a prędzej czy później osiągniesz sukces.

Pierwszym krokiem powinno być zawsze zapanowanie nad zaległymi e-mailami i komunikacją oraz taka organizacja środowiska cyfrowego, która pozwoli łatwo znajdować to, co potrzebne i szybko przechodzić do działania (o tym pisałam w moim poprzednim poście, który możesz znaleźć tutaj).

Kiedy już zaprowadzisz ład i porządek oraz nadrobisz zaległości, sprawdź część poniższych pomysłów i przekonaj się, czy uda ci się ujarzmić bestię.

Top View of Business Shoes on the floor with the text: Order - Chaos

Zasada 1 – Im więcej e-maili wysyłasz, tym więcej ich otrzymujesz

Jeśli jesteś autorem dużej liczby e-maili, na pewno będziesz ich równie wiele dostawać. Żeby temu zapobiec, ogranicz do niezbędnego minimum liczbę wysyłanych wiadomości, podchodź bardziej krytycznie do ich liczby i treści, nie przesadzaj z ich długością, a przekonasz się dość szybko, że do pewnego stopnia możesz zapanować nad ich napływem.

Mój kolega z pracy przekazał swojemu zespołowi komunikat, że nie będzie czytał maili, które wymagają przewinięcia ekranu komputera. Oznacza to, że informacje mają być krótkie, syntetyczne, sygnalizujące najważniejsze wątki, a nie eseje na tematy egzystencjalne tego świata. Jest to bardzo dyscyplinujące, ale też ustanawiające pewien kodeks standardów pracy w grupie.

W jednym z Instytutów  PEPworldwide w Europie zaleca się klientom, aby wprowadzać standardy wewnętrznej wymiany korespondencji mailowej, polegające na maksymalnie trzystopniową wymianę korespondencji:

e-mail oryginalny ⇒ odpowiedź 1 ⇒ odpowiedź 2 (koniec)

lettres

Jeśli temat jest na tyle skomplikowany i niejasny, że wymaga długich wyjaśnień lub wymiany informacji, prawdopodobnie najlepiej będzie odbyć krótką rozmowę telefoniczną, urządzić szybkie spotkanie czy też wykorzystać do rozmowy komunikator online (wiele z nich prowadzi archiwizację rozmów i można do nich sięgnąć w przyszłości jak do notatki z rozmowy).

Zasada 2 – Decyduj co przyjmujesz

W niektórych firmach znacznie ograniczono liczbę maili dzięki funkcjonowaniu portali typu Intranet, dostępnych dla wszystkich pracowników, gdzie trafiają informacje, które inaczej rozsyłane byłyby e-mailem. Można zaglądać do nich z własnego wyboru i w sytuacjach gdy potrzebujemy informacji, które tam są zamieszczane. W ten sposób informacje nie są narzucane odbiorcom, a czas zaoszczędzony jest na ich mimowolne czytanie i decydowanie co z danym mailem zrobić.

Dobrym rozwiązaniem są też wspólne przestrzenie dyskowe i sharepointy. Okazuje się, że umieszczanie tam notatek ze spotkań, listy zadań do realizacji czy dokumentów nad którymi pracuje kilka osób w tym samym czasie, pozwala uszczuplić korespondencje e-mailową odnoszącą się do projektów, spotkań i innych działań.

Wciąż marnujemy zbyt dużo czasu na odbieranie niechcianych reklam. Jednym ze sposobów ograniczenia spamu jest unikanie wpisywania się na listy mailingowe, gdy odwiedzamy strony internetowe. Jeśli jesteś już na takiej liście, ale napływające z niej maile nie są już przez Ciebie czytane, tylko wciąż zabierają cenny czas na ich usuwanie, wypisz się z niej. Zrób to od razu! Każdego dnia poświęć kilka minut na wejście w każdy z takich e-maili, znajdź w jego treści link do anulowania subskrypcji i po prostu to zrób. Po kilku dniach zobaczysz olbrzymią różnicę w ilości maili nadchodzących cyklicznie.

Funkcje “zasad i alarmów“, dostępne w najpopularniejszych programach poczty elektronicznej, umożliwiają nie tylko eliminowanie spamu. Można je tak ustawić, że wszelkie kopie (CC) e-maili będą kierowane do specjalnego folderu do przeczytania później. W tym przypadku jednak warto ustawić sobie regularne cykliczne przypomnienie w kalendarzu o zaglądaniu do tego folderu, na przykład raz w tygodniu, aby nic ważnego nam nie umknęło.

I na koniec tej zasady – warto przyjrzeć się wszystkim e-mailom, których kopie otrzymujesz. Czy są ci potrzebne? Zawsze możesz prosić nadawców, żeby nie wysyłali ci kopii swojej korespondencji. Sama często napotykam się na bycie świadkiem wielo mailowej wymiany zdań pomiędzy grupą osób, tylko dlatego że w pierwszym mailu byłam w gronie szczęśliwców CC, a cała dalsza dyskusja odbywała się w trybie “odpowiedz wszystkim”. Ogólna zasada jest taka, żeby unikać stosowania opcji “odpowiedz wszystkim”, chyba ze rzeczywiście wszyscy na liście adresatów chcą przeczytać twoją odpowiedź.

Zasada 3 – Ustal standardy

Poza zasadą “decyduj co przyjmujesz” istnieją też inne sposoby korporacyjne, dzięki którym możesz znacznie ograniczyć liczbę informacji i ułatwić sobie komunikację. Jednym z nich jest ustalenie standardów: Kiedy korzystam z poczty elektronicznej?
Na e-maile należy odpowiadać w ciągu 24 godzin. Spotkania należy umawiać odpowiednio wcześniej, a jeśli już sytuacja wymaga zorganizowania tego samego dnia, warto zamiast wysyłania informacji mailem (która może nie zostać zauważona przez odbiorców naszej wiadomości) skorzystać z telefonu. Do najważniejszych standardów należeć powinny:

  • Należy czytelnie podawać temat wiadomości w nagłówku
  • Jedna wiadomość powinna dotyczyć jednej sprawy
  • Temat wiadomości wymagającej podjęcia działań przez odbiorcę powinno się poprzedzać skrótem FYA (for your action)
  • Temat wiadomości wymagającej jedynie przeczytania przez odbiorcę powinno się poprzedzać skrótem FYR (for your reading)
  • Temat wiadomości ogólnych, informacyjnych powinno poprzedzać się skrótem FYI (for your information).

Nie ulega wątpliwości, że ktoś pomysłowy najprawdopodobniej znajdzie bardziej praktyczne rozwiązania omawianego przeze mnie problemu. Nic w tym dziwnego, w dzisiejszych czasach możemy jedynie liczyć na własny upór w minimalizowaniu skutków niekończącego się i nasilającego napływu informacji. Wypróbuj, jeśli już ich nie stosujesz, przedstawione tu pomysły. Dostosuj je do swoich potrzeb. Nie trać ducha, jeśli ci się nie powiedzie. Tylko rezygnacja byłaby prawdziwą klęską!

Jeśli czujesz niedosyt – zapraszam do kontaktu ze mną!

Kontakt 

 

 

 

Jak zapanować nad pocztą elektroniczną

W tym wpisie dowiesz się:

Jak radzić sobie z dużą liczbą e-maili.

W następnym (już jutro):

Jak zapobiegać otrzymywaniu nadmiaru poczty elektronicznej.
Jak określać standardy dla wiadomości wychodzących i przychodzących.
Jak sprawniej przetwarzać informacje.

young beautiful businesswoman meditates on her workplace

Źródłem największego przemęczenia i stresu w życiu zawodowym jest niewątpliwie ilość informacji jaką co dzień jesteśmy zmuszeni przyswajać. W ostatnim czasie głównym winowajcą jest tu poczta elektroniczna. Wiele razy słyszałam w pracy od moich znajomych, że popracować to można dopiero w domu, w pracy zaledwie radzą sobie z ogarnięciem 25% nowych maili. Nie trudno sobie wyobrazić jaki następuje przyrost tygodniowy niezałatwionych spraw, gdy pozwolimy sobie na pracę w takim systemie.

Według badań przeprowadzonych przez Radicati Group, typowy pracownik korporacji otrzymuje 127 e-maili dziennie. A zatem nie będzie przesadą stwierdzenie, że ludzie cierpią na chroniczne przeciążenie umysłu. Informacje napływają z tylu źródeł, że nie jesteśmy w stanie w pełni ich przetworzyć, ani nie możemy ich zignorować.

Email Datentunnel 2

Zanim zajmiemy się organizacją bieżącej poczty warto zerknąć na stan obecny. Wszystko będzie prostsze jeśli dopiero zaczynamy pracę w danej organizacji i od początku chcemy utrzymać porządek w naszej skrzynce mailowej i komputerze. Niestety jak doświadczenie mi podpowiada, szukamy pomocy i podpowiedzi jak zarządzać tym obszarem dopiero wtedy, kiedy już sobie zaczynamy nie radzić z przytłaczającą nas rzeczywistością – zatem mamy do uporządkowania stan obecny. Poza tym dzisiejsze firmy mają jeden podstawowy problem z ciągłością wiedzy właśnie w związku z przejściem od dokumentacji papierowej na korporacje mailowe. Czując odpowiedzialność za firmę w której pracujemy, powinniśmy także zadbać o archiwizację wiedzy wypływającej z naszych maili w taki sposób, aby w przyszłości kiedy nas już tu nie będzie, firma nie straciła kontaktu z dokumentami i projektami nad którymi pracowaliśmy.

Jak uporządkować historię poczty?

Są na to dwa sposoby. Jeden prosty, łatwy i przyjemny – mniej efektywny w przyszłości w zakresie korzystania z tych zarchiwizowanych dokumentów, nie mniej jednak zalecany przeze mnie w przypadku gdy mamy do czynienia z bardzo dużymi zaległościami i olbrzymią ilością zalegających w skrzynce odbiorczej wiadomości. Drugi, dedykowany dla osób które nie dawno zaczęły pracę, mają stosunkowo niewielki zapas maili do “posprzątania” i są w stanie poświęcić nieco wolnego czasu na ich skatalogowanie. Z tej metody mogą także skorzystać osoby, które dotychczas korzystały z własnych metod zarządzania pocztą i dokumentami elektronicznymi, ale metody te stały się już niewystarczające i zawodne.

Sposób pierwszy

Sposób ten możesz w przyszłości zastosować za każdym razem kiedy wybierasz się na urlop i pomimo ustawienia autorespondera, spodziewasz się napływania dużej ilości maili (ale o tym na koniec).

  1. Przejrzyj wszystkie zalegające maile pod kątem daty ich otrzymania.
  2. Ustal lata jakich dotyczy ta korespondencja.
  3. Utwórz katalogi w skrzynce odbiorczej na każdy rok oddzielnie.
  4. Przenieś jednym zaznaczeniem wszystkie maile do odpowiednich katalogów grupując je datami otrzymania.
  5. Dokładnie tak samo postępujemy z mailami w sekcji wysłane (wrzucamy je do tych samych katalogów co otrzymane aby zachować ciągłość wątków).
  6. Koniec operacji to pozostawienie w “Odbiorze” i w “Wysłanych” np. maili z ostatnich dwóch miesięcy, zakładając że są to aktualne sprawy i wymagają uporządkowania w sposób, jaki zalecany będzie dla nowych maili.

archiwum poczty

Sposób drugi

Metoda ta w naturalny sposób wiąże się z porządkowaniem bieżącej i przyszłej poczty.

  1. Do katalogowania maili zalegających w Odbiorze i Wysłanych podchodzimy dokładnie tak, jakbyśmy chcieli powpinać dokumenty papierowe do skoroszytów tradycyjnych. Każdy skoroszyt nazywamy w sposób jasny i czytelny nie tylko dla nas, ale tak jakbyśmy chcieli żeby osoba nas zastępująca w łatwy sposób odnalazła w naszej skrzynce to czego szuka.
  2. W zależności od naszego zakresu obowiązków i specyfiki działania, mogą to być nazwy projektów nad którymi pracujemy, nazwy klientów których obsługujemy, nazwiska pracowników nam podległych bądź współpracowników, z którymi mamy dużo interakcji.
  3. Bezpośrednio pod Skrzynką Odbiorczą tworzymy 3 podkatalogi (1. Aktualne, 2. Pomocnicze, 3. Archiwalne).
  4. W każdym z 3 ww. katalogów umieszczamy podkatalogi nazywane zgodnie ze specyfiką pracy jak w pkt.2 powyżej.
  5. Umieszczając dokumenty w tych podkatalogach warto pamiętać, że pracując nad każdą sprawą gromadzimy często setki roboczych maili, dlatego też wiadomość zawierająca, jako załącznik, ostateczną wersję dokumentu, ostateczne ustalenia bądź ważne prezentacje warto wyróżnić dodatkowo korzystając z funkcji (kolorowej kategorii – o tym nieco niżej).
  6. W chwili, kiedy definitywnie kończymy pracę nad jakimś konkretnym projektem, katalog tego projektu przekładamy z “Aktualne” do “Archiwalne”.
  7. Można też skrócić sobie drogę do ważnych i często odwiedzanych katalogów umieszczając je w “ulubionych”

ulubione

Sposób na urlop

Sposób na urlop jest prosty.

  1. Przed wyjazdem na urlop ustawiamy autorespondera, informując że nas w tym okresie nie będzie, poczta nie będzie administrowana, a zastępuje nas konkretna osoba (no chyba że jesteśmy niezastąpieni – to już inna sprawa).
  2. Po powrocie z urlopu przenosimy bez czytania wszystkie maile jakie wpłynęły na naszą skrzynkę do katalogu “Urlop np. 2016” i umieszczamy go w katalogu głównym “2. Pomocnicze”.
  3. Sięgamy do tego katalogu i maili, które tam zamieściliśmy, wtedy gdy ktoś się upomni o naszą reakcję. Wtedy postępujemy z takim mailem jak z bieżącym i katalogujemy go według przynależności do sprawy.
  4. Pozostałe maile, jeśli mamy chwilę wolnego czasu, możemy poczytać – żeby nabrać oglądu sytuacji z okresu jak byliśmy na urlopie. Po przeczytaniu każdego maila, od razu trafia on do swojego docelowego katalogu (przynależności do danej sprawy).
  5. Te których nie przeczytamy, na zawsze zostaną w katalogu “Urlop”, nie mniej jednak zalecam po 2-3 miesiącach przenieść katalog “Urlop” z “Pomocniczych” do “Archiwum”.
Sposób na Kolorowe Kategorie

Dla zaznaczenia ostatecznych wersji dokumentów oraz maili zawierających ważne opracowania polecam używania opcji kategoryzowania (outlook) czy etykiety (gmail). Większość programów obsługujących pocztę ma system kolorowych znaczników poczty.

  1. Dla każdego koloru przypisz odpowiedni komunikat (np. czerwony kolor – bardzo ważny dokument, zielony – ostateczna wersja dokumentu, pomarańczowy – przydatne dane statystyczne, siwy – ważna prezentacja, itd).
  2. Przeglądając maile w konkretnym katalogu, łatwiej znajdziemy dokument którego szukamy, jeśli nadamy mu odpowiedni kolor, zwłaszcza że w toku korespondencji często zdarza się kilkanaście maili o tym samym tytule.
  3. Nie kolorujmy wszystkich maili, tylko te wyróżnione.
  4. Pamiętajmy, że po kolorowych etykietach czy kategoriach także można przeszukiwać historię korespondencji.

kategorie

Aby ustrzec się przed zapchaniem skrzynki odbiorczej, zalecam skorzystanie z pomocy służb IT w twojej firmie. Warto co najmniej katalog 3.Archiwum umieścić na dysku twardym komputera, bądź też na wspólnej przestrzeni dyskowej firmy. Zalecam także raz na pół roku eksport całej skrzynki pocztowej do pliku archiwum i zapisanie go na dysku zewnętrznym lub wspólnym firmowym serwerze – na wszelki wypadek :).

Jak zwykle mój wpis dotyk zaledwie wierzchołka góry lodowej. Nie sposób nawet zasygnalizować wszystkich cennych i ciekawych wskazówek. Dla chętnych i bardziej zainteresowanych – szerszy materiał w postaci e-booka w przygotowaniu. Chętnych na jego otrzymanie zapraszam do bezpośredniego kontaktu lub subskrypcji mojego bloga.

Kontakt ze mną

Więcej na temat poruszony w tym wpisie

Jak skutecznie poprawić swoją efektywność

Ze wszystkich szkoleń jakie kiedykolwiek w moim zawodowym życiu odbyłam, najbardziej cenię sobie Program Osobistej Efektywności (PEP – The Personal Efficiency Program®). Nigdy wcześniej nie nabyłam tak przydatnej wiedzy, którą wykorzystuję na co dzień i która w olbrzymi sposób poprawiła nie tylko moją skuteczność w pracy, ale przede wszystkim daje dużo wyższy komfort psychiczny. Tym wpisem pragnę rozpocząć cykl porad, które możecie znaleźć w kategorii Efektywność Osobista.

Prawie nikogo z nas nigdy nie nauczono, jak należy pracować (zwłaszcza dotyczy to pracy biurowej). W większości przypadków przyswoiliśmy sobie zatem niewłaściwe nawyki, które trudno po latach zmienić. A skoro mowa o zmianie – raczej za nią nie przepadamy (no może za wyjątkiem mnie – ja zmiany lubię i mnie nakręcają). Z własnego doświadczenia też wiem, że to co w widoczny i sprawdzalny sposób czyni nas efektywnymi w pracy – to zdolność szybkiego reagowania, także szybkiego dostarczania informacji. Informacja rządzi dziś światem. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś i Ty posiadł tę umiejętność.

“Przytłoczeni” – tacy zazwyczaj są nasi koledzy z pracy i my sami także. Rozwój technologii, dzięki którym jesteśmy dostępni przez całą dobę, poczta elektroniczna, telefony komórkowe, komunikatory, Internet, sms-y, także dokumenty papierowe, media społecznościowe, sprawiły, że wszyscy odczuwamy przeciążenie informacjami i niedostatek czasu, by sobie z nimi poradzić. Życie jest jednak nieubłagane i wykazywanie przytłoczenia nie doda nam w oczach szefa czy współpracowników uznania, wręcz przeciwnie, może okazać się że zaczną szukać kogoś bardziej wydajnego na nasze miejsce.

nervous young business woman at the desk with a laptop

O czym będzie ta seria?

  1. Jak zapanować nad pocztą elektroniczną
  2. Jak doprowadzać sprawy do końca
  3. Jak efektywnie prowadzić zebrania
  4. Jak wdrożyć zasadę “Zrób to od zaraz”
  5. Jak ciekawie prowadzić prezentację

Co tydzień od dziś nowy odcinek serii.

Wszystkie moje wpisy zaledwie dotykają opisywanych tematów. Na każdy z nich można by napisać oddzielną książkę… co być może uczynię. Na ten moment jednak, jeśli potrzebujesz więcej informacji zapraszam do osobistego kontaktu indywidualnie tutaj.

Bank Przysług

Pewne zdarzenie z minionego tygodnia przypomniało mi o bardzo ważnym aspekcie życia zawodowego jakim jest BANK PRZYSŁUG. O istnieniu banku zdałam sobie sprawę czytając dawno temu książkę Paulo Coelho: „Zahir”. Jeden z jej fragmentów w bardzo przystępny i niewydumany sposób opisuje zasady działania tej niefinansowej a bardzo wartościowej instytucji. To poniżej.

Co tak niezwykłego jest w Banku Przysług? Wielu osobom wydaje się, że wystarczy że znamy kogoś ważnego, to już mamy prawo od niego wymagać przysługi. W zwyczajnym codziennym życiu biznesowym jest to załatwienie pracy, skorzystanie z usług, zakup towarów, pożyczka, protekcja, promocja itd..

Niestety nie jest to takie proste jak wydawać by się mogło. Nie działa?! Dlaczego nas ktoś zignorował? Dlaczego nie pomógł?

Nawiązując do mojego poprzedniego wpisu na temat mentoringu (Jak znaleźć Mentora?) oczywiście może się zdarzyć i czasami się zdarza, że znajdujemy na swojej drodze kogoś kto nam pomoże czy wyświadczy przysługę całkowicie bezinteresownie, kimś takim jest także mentor lub promotor. O wiele częściej jednak bezinteresowność jest trudna do napotkania. I wtedy wchodzi do gry Bank Przysług.

O wiele łatwiej skorzystać z dobrodziejstw jego działania, gdy w pierwszej kolejności zadbamy o depozyt w Banku zanim nadejdzie moment, kiedy to my będziemy zmuszeni skorzystać z pomocy. Zaczynając karierę zawodową warto o tym pamiętać i lokować swoje przysługi w Banku Przysług. Jest to całkowicie bezinteresowne działanie. Każda osoba napotkana na Waszej drodze, której w bezinteresowny sposób pomożecie w naturalny sposób staje się Waszym dłużnikiem. Kiedyś w przyszłości być może przyjdzie taki czas, że będziecie potrzebowali wsparcia osobiście, wtedy warto skierować się z prośbą o pomoc do Waszych „dłużników”. Nie ma pewności że zadziała, ale szanse są ogromne!

A zatem jak działa Bank Przysług:

favor bank coelho

Paulo Coelho: „Zahir”, rozdział pierwszy „Jestem wolny” (fragment)

– Co to jest Bank Przysług?
– Wiesz przecież. Każdy wie.
– Być może. Wciąż jednak nie rozumiem co to znaczy.
– Natknąłem się na to w książce jakiegoś amerykańskiego pisarza. To najbardziej wpływowy bank na świecie, obecny we wszystkich dziedzinach życia.
– Pochodzę z kraju o skromnych tradycjach literackich. Nie mógłbym się nikomu przysłużyć.
– To nie ma najmniejszego znaczenia. Dam ci prosty przykład- wiem, że kiedyś staniesz się bardzo sławny i wpływowy. Czuję to, bo sam byłem taki jak ty, ambitny, niezależny, uczciwy. Dziś nie mam tyle energii co dawniej, ale próbuję ci pomóc, bo nie mogę, czy też nie chcę stanąć w miejscu, nie uśmiech mi się jeszcze emerytura, mam ochotę dalej uczestniczyć w tej arcyciekawej walce o władzę i sławę. Zaczynam zasilać twoje konto- nie chodzi tu o pieniądze, ale o kontakty. Przedstawiam cię Iksowi i Ygrekowi, ułatwiam negocjacje, o ile są zgodne z prawem. Ty wiesz, że coś mi zawdzięczasz, choć nie proszę o nic w zamian.
– I pewnego dnia…..
– Właśnie. Pewnego dnia poproszę cię o coś. Możesz odmówić, ale wiesz, że coś jesteś mi winien. Zrobisz to, o co cię proszę, a ja będę ci nadal pomagał. Inni zobaczą, ze jesteś lojalny, i także zasilą twoje konto- cały czas chodzi tylko o kontakty, o nic innego, nasz świat opiera się na kontaktach. Oni także proszą cię o coś pewnego dna, a ty nie odmówisz i pomożesz temu, kto ci kiedyś pomógł, i tak z biegiem czasu twoja sieć kontaktów rozprzestrzeni się na całą kulę ziemską, poznasz wszystkich, których potrzebujesz znać, a twoje wpływy wciąż będą rosły.
– Mogę ci przecież odmówić, nie zrobić tego, o o mnie prosisz,
– Oczywiście. Bank Przysług to inwestycja ryzykowna, tak jak każdy inny bank. Nie oddasz mi przysługi, o która Cię prosiłem, bo w twoim mniemaniu pomogłem ci, gdyż na to w pełni zasługiwałeś, jesteś najlepszy i wszyscy powinni chylić czoło przed twoim talentem. W porządku, podziękuję ci i poproszę kogoś innego, czyje konto zasilałem, lecz od tej chwili wszyscy będą już wiedzieć, chociaż nic nie zostanie powiedziane wprost, że nie zasługujesz na zaufanie.
Możesz zdobyć pozycję, ale nie tak wysoką, jak byś chciał. W pewnym momencie twoja kariera zacznie powoli przygasać, dotrzesz do półmetka, ale nie do mety, będziesz na wpół zadowolony, na wpół smutny, ani spełniony, ani sfrustrowany. Ani gorący, ani zimny, będziesz letni, a ewangelista w świętej księdze mówi: ”Skoro jesteś letni, chcę cię wyrzucić z mych ust”.

Jak znaleźć mentora?

Czy jesteś moim mentorem?

Polowanie na mentora czy zmuszanie kogoś do tego, aby nim został, rzadko się sprawdza, a mimo to dużo osób tak sobie wyobraża mentoring. Kiedy człowiek tak zada pytanie, prawdopodobnie w odpowiedzi usłyszy “nie”. To pytanie strasznie psuje atmosferę i jest krępujące dla osoby do której jest skierowane.
Kiedy odnajdziesz na swojej drodze odpowiedniego mentora, sprawa jest na tyle oczywista że pytanie jest niepotrzebne, zamienia się automatycznie w zdanie oznajmujące.

Wiele młodych osób rozpoczynających swoją przygodę z karierą zawodową myśli mylnie, że aby szybko wspiąć się po szczeblach korporacyjnej drabiny, powinny poszukać sobie mentora (kogoś, kto im doradzi), a także promotora (kogoś, kto wykorzysta swoje wpływy i wstawi się za nimi). Wbrew pozorom różnica pomiędzy mentorem a sponsorem jest zasadnicza i ważne aby tego nie mylić.

Szukanie mentora często przypomina czekanie na królewicza z bajki. Poszukiwacze myślą że jeśli znajdą odpowiedniego mentora, ten popchnie ich w górę po drabinie zawodowej i da im piękny gabinet, w którym będą sobie długo i szczęśliwie pracować. Żeby było jasne, nie chodzi o to, czy posiadanie opiekuna, mentora, mistrza czy promotora jest istotne. Bo oczywiście jest, ale bez względu na to, jak istotne mogłyby być nasze kontakty, prawdopodobnie nigdy nie wynikną one z zapytania obcej osoby, czy zgodzi się zostać naszym mentorem. Najsilniejsze związki rodzą się z prawdziwych relacji, na które najczęściej muszą pracować obie strony.

Badania dowodzą, że mentorzy wybierają swoich protegowanych na podstawie wyników ich pracy oraz potencjału, jakim dysponują. Intuicyjnie inwestujemy w tych, którzy wyróżniają się talentem lub którzy naprawdę wiele skorzystają z naszej pomocy.(1)

A zatem powinniśmy przestać radzić młodym ludziom:

“Znajdź sobie mentora, a przejdziesz samego siebie”.

Zamiast tego powinniśmy powiedzieć im:

 

“Daj z siebie wszystko, a znajdziesz mentora”.(2)

mentor-finish

Mentoring wbrew pozorom często działa w dwie strony, szczególnie w wypadku osób, które już pracują w tej samej firmie. Może i protegowany otrzymuje bardziej bezpośrednią pomoc, ale mentor też czerpie korzyści – przydatne informacje, większe zaangażowanie współpracowników, nie mówiąc już o poczuciu dumy i satysfakcji.

A na koniec jeszcze jedna ważna rada dla mentee (podopiecznych mentora). Niewielu jest mentorów, którzy mają czas, żeby nieustannie trzymać swoich podopiecznych za rączkę. Większość z nich sama zmaga się ze swoją mocno stresującą pracą. Protegowany, który ma pozytywne nastawienie i jest przygotowany, może mentorowi umilić dzień. Dlatego właśnie podopieczni powinni unikać narzekania i skarżenia się swoim mentorom. Wykorzystanie czasu mentora do uzewnętrznienia swoich uczuć może być pomocne w sensie psychologicznym, ale nie pomylcie mentora z psychoanalitykiem :).

Zatem moi drodzy zanim znajdziecie na swojej drodze mentora, bądźcie sami dla siebie mentorem.

1) Romila Singh, Belle Rose Ragins i Phyllis Tharenou, “Who Gets a Mentor?”
2) Sheryl Sandberg, “Lean In”

Forum Financial Performance & Controlling Management

Relacja – VIII Forum Financial Performance & Controlling Management
Efektywne procesy finansowe dla wzrostu rentowności biznesu
25-26.X.2016 r., HOTEL COURTYARD BY MARRIOTT, WARSZAWA

dsc_1053

Miałam ogromną przyjemność móc dołączyć do grona prelegentów siódmej edycji tego spotkania i podzielić się z jego uczestnikami swoim doświadczeniem w obszarze Revenue Assurance, w panelu: Enterprise Business Assurance – jak zapewnić bezpieczeństwo finansowe biznesu. Jest mi też niezwykle miło, że w świetle opinii uzyskanych od uczestników, moja prelekcja w skali 1-5 została jedną z dwóch najwyżej ocenionych prelekcji uzyskując noty : 4,6 (merytoryka) i 4,8 (wystąpienie). Wysoko oceniony został także prowadzony przeze mnie stolik tematyczny na temat Revenue Assurance: 4,4 (merytoryka) i 4,4 (wystąpienie).

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć i relacji z wydarzenia na stronach jego organizatora:
relacja z Forum